Hitlerowskie miasto w sztolniach?

Może być miniaturowe miasto, z blokami, infrastrukturą, zapleczem. Może być też tylko nadzieją i rozczarowaniem. Mowa o nowym znalezisku, o którym poinformowano na specjalnej konferencji prasowej.

Złoty pociąg otworzył Puszkę Pandory. Na Dolny Śląsk, w okolicę Wałbrzycha, dociera co raz więcej poszukiwaczy skarbów. Ten tydzień przyniósł kolejne informacje. Wśród nich o tragicznym zakończeniu eksploracji jednego z poszukiwaczy.

Mamy XXI w. Człowiek dotarł na księżyc i teoretycznie odkryliśmy już wszystkie zakamarki Ziemi. Teoretycznie, bo jak się okazuje, pod jej kołdrą, czyli wierzchnią częścią, wciąż czekają nieodkryte tajemnice. Historie dotyczące kosztowności pozostawione na Dolnym Śląsku rozpalają do czerwoności. W akcję sprawdzania, czy faktycznie istnieje Złoty Pociąg zaangażowano siły wojskowe. Mają one z jednej strony chronić poszukiwaczy, a z drugiej i może przede wszystkim, skarbów, które potencjalnie czekają na wyciągnięcie. Gorączka złota to epidemia, która w tej chwili przedostała się poza granice Wałbrzycha.

W nocy z 7 na 8 września 2015 r. 39-letni mieszkaniec Tarnowa Jeziernego wraz z dwoma znajomymi włamał się do historycznego grobowca świebodzickiej nekropolii i spadł z kilku metrów głową na metalową kratkę. Mężczyzna zginął na miejscu. Przybyły na miejsce prokurator wraz z policją nie mieli wątpliwości, że grupa „profesjonalnie” zajmowała się poszukiwaniem skarbów. W tym wypadku ród von Kramsta, świebodzickiego przemysłowca z XIX w. nie pozwolił odebrać sobie kosztowności.

Poszukiwacze jednak nie rezygnują, czego dowodem jest opublikowane 9 września 2015 r. oświadczenia starosty wałbrzyskiego w sprawie skarbów.

– Potwierdzam, iż w dniach 31 sierpnia 2015 roku 03 września 2015 roku oraz 8 września 2015 roku do Starostwa Powiatowego wpłynęły trzy zawiadomienia dotyczące odkrycia tunelu kolejowego wraz z wielopoziomowym kompleksem podziemnych korytarzy pochodzących z czasów II wojny światowej, na terenie powiatu wałbrzyskiego – wydał oficjalne oświadczenie wałbrzyski starosta, Jacek Cichura.

Starosta zakomunikował jednocześnie, że do konferencji prasowej nie będzie więcej udzielał informacji na ten temat. 11 września 2015 roku podczas zapowiadanej konferencji starostwa wraz z odkrywcą, Krzysztofem Szpakowskim, prezesem stowarzyszenia „RIESE”, znanym promotorem obiektów sztolni walimskich, oznajmili, że odnaleziony został podziemny kompleks, który może być wojenną bazą dla wybranych współpracowników Hitlera. Odkrywca zapowiedział, że gotów jest na własną rękę prowadzić dalsze prace poszukiwawcze, które również może sfinansować. Przyjmuje się szacunkowo, że wartość poszukiwań to nawet 100 tys. zł.

(MIRKA)

Powiązane artykuły