Popyt na pierwotnym rynku obligacji słabnie?

W ubiegłym tygodniu dwie spółki – Best i Eurocent – poinformowały o przedłużeniu okresu przyjmowania zapisów na swoje obligacje. Gdzie leży przyczyna? W przypadku Eurocent S.A. mowa o prywatnej ofercie papierów dłużnych serii G, która miała zostać zamknięta w dniu 20 października.

Spółka zaoferowała inwestorom 3-letnie obligacje, zabezpieczone zastawem rejestrowym, o stałym kuponie wynoszącym 7,5 procent w skali roku. To o 1 punkt procentowy mniej, niż wysokość kuponu papierów serii E, notowanych na rynku Catalyst, które nie są jednak objęte zabezpieczeniem.

Eurocent planuje uplasować 8 tysięcy sztuk obligacji o nominale 1000 złotych, a zatem maksymalna wartość serii G wyniesie 8 mln. Papiery są oferowane w ramach programu emisji zatwierdzonego przez spółkę na początku października bieżącego roku (jego maksymalna wysokość to również 8 mln złotych). Nie po raz pierwszy w tym roku spółka ma pewne trudności z wielkością popytu na swoje papiery. W ramach poprzedniej, prywatnej oferty obligacji serii F, wartej 3 mln złotych, Eurocent uplasował dług o łącznej wartości 2,3 mln. Mieliśmy tutaj do czynienia z tymi samymi parametrami, co w przypadku serii E, a mianowicie stałym, 8,5 – procentowy kuponem, brakiem zabezpieczeń i dwuletnim terminem spłaty.

Best ma problemy z zamknięciem publicznej oferty obligacji

Mowa o papierach serii R1, których maksymalna wartość nominalna może wynieść do 50 milionów złotych. Spółka zaoferowała inwestorom obligacje 4,5 – letnie, niezabezpieczone, o zmiennym kuponie, wynoszącym 3,3 % ponad stawkę WIBOR 3M. Ostateczny termin składania zapisów przedłużono do 26 października.

Sytuacja ta może nieco dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że ostatnia publiczna emisja spółki (mowa o papierach serii L3, wartych również 50 mln) została zamknięta po dwóch dniach, popyt dwukrotnie przekroczył wartość podaży, a stopa redukcji zapisów wyniosła ponad 50 %. Z drugiej strony w przypadku serii L3 Best oferował kupon wyższy o 0,2 punktu procentowego (3,5 % ponad WIBOR 3M) oraz krótszy, 4 – letni okres spłaty. Różnice te nie są co prawda zbyt drastyczne, jednak mogły wpłynąć na decyzję niektórych inwestorów.

Prezes Best S.A., Krzysztof Borusowski, spadek zainteresowania tłumaczy konkurencją ze strony innych emitentów:

– Emisja obligacji BEST serii R1 zbiegła się w czasie z innymi publicznymi ofertami papierów dłużnych. Równolegle na rynku przeprowadzonych było kilka ciekawych projektów IPO. Emitenci muszą więc mocniej konkurować o kapitał inwestorów. Oferta obligacji BEST, największa spośród obecnie przeprowadzanych publicznych emisji obligacji, cieszy się dużym zainteresowaniem, niemniej w tych okolicznościach okazało się, że potrzebujemy nieco więcej czasu na uplasowanie całej oferowanej puli. – czytamy w komunikacie prasowym.

W przypadku obu spółek trudno mówić o wzroście ryzyka kredytowego

Papiery serii E Eurocentu są obecnie (tj. 24 października) wyceniane na 102,5 % nominału, natomiast niemal wszystkie obligacje spółki Best są notowane na rynku w okolicach wartości nominalnej. Biorąc pod uwagę tendencje rynkowe możemy dojść zatem do wniosku, że na ten moment nie ma podstaw do niepokoju o kondycję finansową obu przedsiębiorstw.

Rację może więc mieć Krzysztof Borusowski, wspominając o znacznej konkurencji na rynku pierwotnym. Niedawno mieliśmy do czynienia z kilkoma dużymi emisjami. 30 września zapisy na swoje obligacje zamknął Kruk, plasując dług o wartości 35 mln złotych. Papiery o wartości 25 mln złotych sprzedał PCC Exol. Lada chwila z ofertą dla inwestorów detalicznych wystartuje również GPW; Giełda złożyła już prospekt do Komisji Nadzoru Finansowego. W tej sytuacji faktycznie możemy mieć do czynienia z chwilowym przesyceniem rynku pierwotnego. W przypadku spółki Best w grę wchodzi także inny czynnik. Zapewne nie bez znaczenia pozostaje fakt, że na Catalyst notowanych jest obecnie 9 serii tego emitenta, przy czym oprocentowanie 7 z nich przewyższa kupon plasowanej obecnie serii R1. Trwająca obecnie emisja publiczna jest więc w pewnym sensie testem, czy inwestorzy będą skłonni przystać na niższą cenę oferowanego przez Best długu.

O tym, czy spadek popytu jest jedynie zjawiskiem chwilowym oraz czy dotyczy wyłącznie wybranych spółek przekonamy się już wkrótce, kiedy z publiczną ofertą wystartują GPW S.A. i Kruk S.A. Obie emisje powinny rozpocząć się jeszcze przed końcem tego roku.

(MKO)

Powiązane artykuły