Flight to quality na rynku biurowym. Dlaczego firmy wolą płacić więcej za lepsze biura?

Czy droższe biuro może oznaczać oszczędności dla firmy? Wybór siedziby coraz trudniej sprowadzić wyłącznie do wysokości czynszu. Jak wynika z raportu Colliers „Service Charges 4.0”, w latach 2022–2026 opłaty eksploatacyjne w budynkach biurowych wzrosły średnio o 33 proc., a obecnie mogą stanowić nawet 35 proc. całkowitego kosztu najmu. Dla przedsiębiorców coraz większego znaczenia nabierają efektywność energetyczna, rozwiązania technologiczne, funkcjonalność przestrzeni oraz przewidywalność wydatków. Na rynku umacnia się trend określany jako „flight to quality”, czyli zwrot w kierunku lepiej zaprojektowanych i wyposażonych biur. Nowoczesna siedziba firmy nie musi być większa ani bardziej reprezentacyjna. Powinna przede wszystkim zapewniać odpowiednie warunki pracy i umożliwiać racjonalne zarządzanie kosztami.

Nie tylko czynsz. Firmy coraz dokładniej liczą koszty biura

Przez lata wybór powierzchni biurowej sprowadzał się głównie do porównania lokalizacji, metrażu i stawek czynszu. Dziś przedsiębiorcy coraz częściej analizują nieruchomość w perspektywie kilkuletniego użytkowania, uwzględniając koszty utrzymania, możliwości aranżacyjne oraz warunki pracy. To jeden z najważniejszych przejawów zjawiska „flight to quality”, czyli przenoszenia działalności do budynków oferujących wyższy standard techniczny i użytkowy. Trend ten nie musi oznaczać poszukiwania większych czy bardziej prestiżowych przestrzeni. Często chodzi o znalezienie biura, które pozwoli lepiej wykorzystać dostępną powierzchnię i ograniczyć koszty jej utrzymania. Znaczenie tego ostatniego czynnika pokazują dane Colliers. Według raportu „Service Charges 4.0” z kwietnia 2026 roku opłaty eksploatacyjne w budynkach biurowych wzrosły średnio o 33 proc. w ciągu czterech lat, a ich udział w całkowitym koszcie najmu może sięgać nawet 35 proc. Oznacza to, że różnice w kosztach użytkowania poszczególnych budynków mogą mieć istotny wpływ na budżet przedsiębiorstwa, szczególnie przy wieloletnich umowach najmu.

Przedsiębiorstwo zajmujące rozległą powierzchnię podzieloną na niewielkie pomieszczenia może zdecydować się na mniejsze biuro z elastycznym układem stanowisk i przestrzeniami do pracy zespołowej. Wyższa stawka za metr kwadratowy może zostać częściowo zrównoważona przez mniejszy metraż i efektywniejsze wykorzystanie przestrzeni. Ostateczny rachunek zależy jednak również od opłat eksploatacyjnych i kosztów dostosowania nowej siedziby.

– Firmy coraz częściej patrzą na powierzchnię biurową jak na element długoterminowej strategii biznesowej, a nie wyłącznie pozycję w budżecie. Sam czynsz nie pokazuje rzeczywistego kosztu funkcjonowania biura. Istotne jest również to, jak efektywnie można wykorzystać przestrzeń, ile kosztuje jej utrzymanie i czy będzie odpowiadała potrzebom organizacji za kilka lat. Z perspektywy inwestycyjnej właśnie takie podejście pozwala właściwie ocenić wartość nieruchomości – wskazuje Katarzyna Kozieł, Zastępca Prezesa Zarządu PUH LEM-BUD Sp. z o.o., od ponad 20 lat związana z rynkiem nieruchomości i inwestycjami komercyjnymi.

Technologia, której nie widać, ale którą odczuwa najemca

O standardzie nowoczesnego biurowca nie decydują już wyłącznie reprezentacyjne lobby, przeszklona elewacja czy wysokiej jakości materiały wykończeniowe. Coraz większe znaczenie mają rozwiązania techniczne, które bezpośrednio wpływają na komfort pracy i koszty eksploatacyjne. Inteligentne systemy zarządzania budynkiem umożliwiają monitorowanie i regulowanie pracy ogrzewania, wentylacji, klimatyzacji oraz oświetlenia. Dzięki automatyce można dostosowywać ich działanie do rzeczywistego wykorzystania pomieszczeń, ograniczając niepotrzebne zużycie energii. Dla przedsiębiorców oznacza to większą kontrolę nad wydatkami i możliwość bardziej racjonalnego gospodarowania zasobami.

Rosnącą rolę odgrywają również certyfikaty środowiskowe, takie jak BREEAM, uwzględniające między innymi efektywność wykorzystania zasobów, rozwiązania techniczne i jakość zarządzania budynkiem. Certyfikacja nie zastępuje jednak analizy rzeczywistych kosztów eksploatacji, które zależą również od sposobu użytkowania nieruchomości.

Zmieniające się oczekiwania najemców znajdują odzwierciedlenie także w sposobie projektowania nowych inwestycji. Przykładem odpowiedzi na trend „flight to quality” jest SIGMA OFFICE CENTER, biurowiec klasy A realizowany przez LEM-BUD przy ul. Grudziądzkiej 194 w Toruniu. Projekt od początku uwzględnia standardy zrównoważonego budownictwa i jest przygotowywany do uzyskania certyfikacji BREEAM. Inwestycja wpisuje się tym samym w kierunek zmian, w którym coraz większe znaczenie mają standard techniczny, efektywność użytkowania oraz długoterminowa wartość nieruchomości dla najemców.

Biuro musi dziś dawać pracownikom powód, żeby do niego przyjść

Rozwój pracy hybrydowej zmienił sposób postrzegania przestrzeni biurowej. W wielu organizacjach biuro nie jest już jedynym miejscem wykonywania obowiązków, lecz coraz częściej staje się przestrzenią współpracy, spotkań i budowania relacji między pracownikami.

W takich warunkach szczególnego znaczenia nabiera jakość środowiska pracy. Dostęp do światła dziennego, odpowiednia akustyka, ergonomiczne stanowiska i dobra jakość powietrza wpływają na codzienny komfort użytkowników. Równie ważna jest możliwość wyboru przestrzeni dostosowanej do rodzaju wykonywanego zadania. Pracownik potrzebujący skupienia oczekuje innych warunków niż zespół prowadzący spotkanie czy osoba uczestnicząca w wideokonferencji.

Nowoczesne biuro powinno uwzględniać te różnice, oferując zarówno miejsca do indywidualnej pracy, jak i sale spotkań, strefy współpracy oraz pomieszczenia zapewniające prywatność. Dla pracodawców jakość przestrzeni staje się jednym z elementów budowania atrakcyjności miejsca pracy. Nie zastąpi dobrej kultury organizacyjnej czy możliwości rozwoju, ale może wspierać pozytywne doświadczenia pracowników.

Rynek biurowy coraz wyraźniej dzieli się pod względem jakości

Zmieniające się oczekiwania najemców wpływają na konkurencyjność nieruchomości. Budynki, które kilkanaście lat temu uchodziły za nowoczesne, z reguły nie  odpowiadają dzisiejszym wymaganiom dotyczącym efektywności energetycznej, infrastruktury technicznej czy elastyczności powierzchni.

Według raportu BNP Paribas Real Estate Poland za drugi kwartał 2026 roku w ośmiu największych regionalnych miastach Polski wynajęto łącznie 187,5 tys. mkw. powierzchni biurowej, czyli o 56,5 proc. więcej niż w poprzednim kwartale[1]. Jednocześnie ograniczona nowa podaż oraz utrzymujący się trend „flight to quality” sprzyjają wzmacnianiu pozycji nowoczesnych, dobrze skomunikowanych i efektywnych energetycznie budynków.

Nie oznacza to jednak, że starsze nieruchomości automatycznie tracą rację bytu. Odpowiednio zaplanowana modernizacja instalacji, poprawa parametrów energetycznych czy reorganizacja przestrzeni mogą przywrócić im konkurencyjność. Kluczowe jest właściwe rozpoznanie potrzeb najemców i dostosowanie zakresu inwestycji do rzeczywistego potencjału budynku.

– Wysoki standard budynku powinien oznaczać przede wszystkim jego zdolność do odpowiadania na potrzeby użytkowników, również te, które pojawią się dopiero za kilka lat. Technologie rozwijają się szybko, podobnie jak zmieniają się modele pracy i oczekiwania przedsiębiorców. Dlatego przy projektowaniu nieruchomości komercyjnych szczególne znaczenie ma elastyczność rozwiązań oraz możliwość ich późniejszego dostosowania. Budynek, który dobrze funkcjonuje dziś, ale nie daje przestrzeni do zmian, może znacznie szybciej utracić swoją atrakcyjność rynkową – podkreśla Katarzyna Kozieł.

Na oczekiwania wobec powierzchni biurowych wpływa również polityka pracodawców dotycząca powrotów do pracy stacjonarnej. Według raportu CBRE „European Office Occupier Sentiment Survey 2025” aż 47 proc. badanych przedsiębiorstw oczekuje wzrostu obecności pracowników w biurach, podczas gdy rok wcześniej odsetek ten wynosił 31 proc. Jednocześnie 54 proc. firm wymaga obecności w biurze przez co najmniej trzy dni w tygodniu. Dla właścicieli i deweloperów nieruchomości oznacza to konieczność uwzględnienia nie tylko liczby stanowisk pracy, ale również jakości przestrzeni wspólnych, zaplecza technologicznego oraz warunków sprzyjających współpracy i koncentracji. W sytuacji, gdy pracodawcy chcą zwiększać frekwencję, standard biura staje się jednym z elementów budowania atrakcyjnego środowiska pracy.

Najdroższe biuro nie zawsze jest najlepsze. Najtańsze również

Rosnące znaczenie jakości nie oznacza, że przedsiębiorstwa przestaną zwracać uwagę na ceny. Przeciwnie, presja na racjonalizację wydatków skłania najemców do dokładniejszego porównywania ofert. Różnica polega na tym, że ocena opłacalności coraz rzadziej kończy się na zestawieniu stawek czynszu. Wybór biura staje się decyzją dotyczącą sposobu funkcjonowania całej organizacji. Przedsiębiorcy muszą uwzględnić nie tylko aktualną liczbę pracowników, lecz także możliwe zmiany w strukturze zespołów, modelu pracy i zapotrzebowaniu na powierzchnię. Istotna jest również możliwość reorganizacji przestrzeni bez ponoszenia wysokich kosztów adaptacyjnych.

Trend „flight to quality” pokazuje szerszą zmianę zachodzącą na rynku nieruchomości komercyjnych. Budynki przestają konkurować wyłącznie adresem, metrażem i ceną, a coraz częściej jakością codziennego użytkowania oraz zdolnością do zachowania funkcjonalności w dłuższej perspektywie.

Dla przedsiębiorcy najkorzystniejsze biuro nie musi być ani najtańsze, ani najbardziej prestiżowe. Powinno być takie, w którym każdy wynajmowany metr kwadratowy ma swoje uzasadnienie, zastosowane technologie przynoszą realne korzyści, a przestrzeń wspiera ludzi i sposób, w jaki pracują. To właśnie w takim rozumieniu jakości kryje się istota „flight to quality”.

[1] https://www.realestate.bnpparibas.pl/pl/review-rynek-biurowy-w-miastach-regionalnych-w-polsce-w-ii-kw-2026

Powiązane artykuły