Bieganie po błocie, wdrapywanie się, przeskakiwanie, czyli pokonywanie przeszkód w biegu. To będzie bardzo widowiskowe i ekstremalne wydarzenie. I choć debiut imprezy zaplanowany jest dopiero na czerwiec przyszłego roku, już teraz informacje na jej temat pobudzają adrenalinę. Bielawa zorganizuje Bieg Gladiatora.
Organizowanie eventów biegowych jest modne i coraz bardziej popularne. Maratony, półmaratony, biegi, organizuje co raz więcej miast. Idea i scenariusz takich wydarzeń jest bardzo podobny: organizatorom zależy, by jak największa grupa biegaczy wystartowała na starcie i by jak największa dotarła na metę. Zwycięzcy otrzymują zazwyczaj bardzo atrakcyjne nagrody rzeczowe, a wszyscy uczestnicy ciekawe pamiątki w postaci medali i dyplomów. Korowód przyozdobionych koszulkami biegaczy to dobry sposób na lokalną promocję samorządu. Jednak rozgłos regionalny czy ogólnopolski nie jest gwarantowany, ponieważ imprez tego typu jest zbyt wiele. Tracą one tym samym statut wyjątkowości. Bielawa, gmina z powiatu dzierżoniowskiego, z pewnością nie będzie narzekać na słabe zainteresowanie dziennikarzy planowaną przez siebie imprezą.
18 września 2015 r. zapadła decyzja o organizacji w tym mieście imprezy pod tytułem: Bieg Gladiatora.
– Według założeń organizatorów, Bieg Gladiatora miałby się odbyć w czerwcu 2016 roku, na terenach wokół bielawskiego jeziora. Na trasie o długości 5 kilometrów biegacze napotkają kilkadziesiąt przeszkód, których pokonanie dostarczy wszystkim sporą dawkę adrenaliny i humoru. Wydarzenie kierowane jest do wszystkich, którzy chcą spróbować swoich sił w innej formie biegania niż po asfalcie lub polnych ścieżkach – zapowiada Łukasz Masyk, z Urzędu Miejskiego w Bielawie.
Inicjatorzy Biegu Gladiatora zapewniają, że na trasie nie zabraknie tuneli, błota, łez i zadrapań, czyli wszystkiego, czego oczekują prawdziwi gladiatorzy. Imprezę biegową z 30 przeszkodami zorganizuje Ośrodek Sportu i Rekreacji w Bielawie.
(MIRKA)






