Historyczny sukces: Mistrzostwo Europy dla Kajetanowicza i Barana

W niedzielę, 18 września, dokładnie 344 dni po ubiegłorocznym triumfie w Rajdowych Mistrzostwach Europy, Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran powtórzyli ten historyczny sukces i drugi raz z rzędu sięgnęli po tytuł najlepszej rajdowej załogi Starego Kontynentu.

To spektakularne osiągnięcie, do którego kluczem była równa forma, szybkie tempo, determinacja i skuteczność, wprowadza reprezentantów LOTOS Rally Team do wąskiego grona zawodników, którzy obronili tytuł mistrzowski w Rajdowych Mistrzostwach Europy – najstarszych na świecie rozgrywkach rajdowych. Warto podkreślić, że zespół Kajetanowicza ponownie zgarnął pełną pulę w FIA ERC, bowiem także i w tym sezonie LOTOS Rally Team zapisał na swoje konto zwycięstwo w klasyfikacji zespołowej. Rajdowa historia zatoczyła dziś na Łotwie piękne koło – Kajto i Jarek sięgnęli bowiem po triumf w FIA ERC w 6. rocznicę zdobycia ich pierwszego wspólnego tytułu Rajdowych Mistrzów Polski.

Kajetanowicz z Baranem, którzy przez cały sezon korzystali z Forda Fiesty R5, przygotowanego przez polski oddział M-Sportu, przypieczętowali triumf w klasyfikacji generalnej FIA ERC podczas zakończonej na Łotwie 9. rundy mistrzostw. Dzięki szybkiej, skutecznej i co najważniejsze – pewnej jeździe na szutrowych odcinkach Rajdu Lipawy, załoga LOTOS Rally Team zdobyła 21 punktów. Zanim to jednak nastąpiło Polacy zbudowali sobie wyraźną przewagę w klasyfikacji mistrzostw, zdobywając punkty w każdym z 7 poprzednich rajdów, w których toczyli zaciętą rywalizację z najlepszymi zawodnikami Europy i poszczególnych krajów, gdzie organizowano rundy czempionatu.

W pierwszym rajdzie sezonu – na Wyspach Kanaryjskich – Kajto z Jarkiem wygrali najwięcej oesów, zdobyli 29 punktów a także byli szybsi i skuteczniejsi od Madsa Ostberga – norweskiego zawodnika mającego na koncie ponad 100 rund WRC. Już w kolejnych zawodach – asfaltowym Rajdzie Irlandii – Polacy po raz drugi z rzędu zajęli drugą lokatę i objęli prowadzenie w mistrzostwach. Na Zielonej Wyspie Kajetanowicz i Baran byli lepsi od wszystkich regularnych uczestników Mistrzostw Wielkiej Brytanii i do samej mety walczyli o zwycięstwo z Irlandczykiem Craigiem Breenem. Ozdobą legendarnego, arcytrudnego Rajdu Akropolu była szalona, ale efektywna pogoń Rajdowych Mistrzów Europy. Walka o powrót do punktowanej dziesiątki się opłaciła – Polacy awansowali aż o 26 pozycji i obronili pozycję liderów FIA ERC.

Na egzotycznych Azorach Kajetan i Jarek byli najszybsi po pierwszym dniu zmagań, ale nawet późniejsza awaria układu przeniesienia napędu nie przeszkodziła im w ukończeniu tego malowniczego, choć kapryśnego rajdu na podium i to po raz drugi z rzędu. Dzięki tym wynikom, w pierwszej połowie sezonu załoga LOTOS Rally Team zgromadziła 92 punkty i prowadziła w klasyfikacji mistrzostw z 15-punktową przewagą.

Po udanym debiucie w Rajdowych Mistrzostwach Świata podczas Rajdu Polski, Kajetanowicz i Baran powrócili do skutecznej rywalizacji w FIA ERC, zdobywając drugą lokatę na oszałamiająco szybkich szutrach Estonii. Na początku sierpnia reprezentanci LOTOS Rally Team zdominowali 25. Rajd Rzeszowski. Po niemal 1100 dniach od ich poprzedniego startu w tych zawodach Kajto z Jarkiem pokonali całą krajową czołówkę, a także Bryana Bouffier – czterokrotnego triumfatora Rajdu Rzeszowskiego. Liderzy FIA ERC odnieśli na Podkarpaciu bezapelacyjne zwycięstwo – wygrali 8 z 13 oesów i wywalczyli w Rzeszowie 39 na 39 możliwych do zdobycia punktów. W Rajdzie Barum Kajetanowicz i Baran od początku byli na dobrej drodze do powtórzenia świetnego rezultatu z 2015 r. Drogę do kolejnego podium w sezonie przerwała im awaria silnika, z którą mechanicy jednak się uporali i wrócili do rywalizacji w niedzielnym etapie zawodów, kończąc go na rewelacyjnym drugim miejscu.

W całym sezonie polscy mistrzowie harmonijnie łączyli wysokie tempo ze skutecznością niezbędną do zdobywania punktów. Na swoim koncie Kajetan i Jarek mają zwycięstwo na 29 ze 103 (28 proc.) odcinków specjalnych, do których wystartowali w tym sezonie europejskiego czempionatu. W pierwszej trójce załoga LOTOS Rally Team ukończyła 71 z 103 oesów (69. proc.).

Zwycięstwo w 9. rundzie FIA ERC padło łupem łotewskiej załogi Sirmacis/Simins, jadącej Skodą Fabią R5. Podium uzupełnili Rosjanie Aleksiej Łukjaniuk z Romanem Kapustinem (Mitsubishi Lancer Evo X) oraz Estończycy – Siim Plangi pilotowany przez Marka Sarapuu. Choć losy tytułu mistrzowskiego są już rozstrzygnięte, to nadal toczy się batalia o miano wicemistrzów Starego Kontynentu. Walka o puchar za drugie miejsce rozegra się pomiędzy Aleksiejem Łukjaniukiem, a Ralfsem Sirmacisem, który po zwycięstwie w rajdzie Lipawy zbliżył się do Rosjanina w punktacji mistrzostw.

Kajetan Kajetanowicz:

– Od wielu lat każdy z moich dni jest podporządkowany rajdom samochodowym i przeżyty z myślą o tym, jak być jeszcze skuteczniejszym i szybszym. To wszystko nie tylko dlatego, żeby przeżywać takie chwile jak dziś, kiedy po raz drugi z rzędu zostajemy Rajdowymi Mistrzami Europy. Robię to także, a może przede wszystkim dlatego, że kocham to, czym się zajmuję. Mocno wierzę, że bez prawdziwego zaangażowania i oddania nie zdobylibyśmy zaufania Grupy LOTOS, Cube ITG oraz Driving Experience, czyli moich Partnerów, którzy umożliwili nam walkę o najwyższe cele, ale także niesamowite emocje i serca fanów. To niesamowite jak wielu wspaniałych, pomocnych ludzi poznałem przez te wszystkie lata rajdowej drogi i jak wiele wartościowych relacji mogłem zbudować. Dziś spełniłem marzenie o obronie tytułu, ale mam jeszcze jedno. Chciałbym, żeby Ci wszyscy ludzie – moi rodzice, bliscy, przyjaciele, partnerzy – zrozumieli moją wdzięczność, a także poczuli, że to nasz wspólny tytuł. Dla mnie oni też są Mistrzami Europy.

Jarek Baran:

– Ten sezon był niesamowicie intensywny. Spodziewaliśmy się, że obrona tytułu będzie trudnym zadaniem, wymagającym od nas samych, ale i od całego LOTOS Rally Team, wiele wysiłku, ale nie spodziewaliśmy się, że dzięki wspólnej pracy pokonamy tyle różnych problemów. Z Kajetanem kilkukrotnie broniliśmy tytułu Mistrzów Polski i cały czas pomaga nam doświadczenie zdobyte w walce z mocnymi konkurentami. 30 lat na fotelu pilota potrafi zahartować każdego. Nauczyć, że są takie momenty, w których nie można się poddawać, trzeba się skoncentrować na wyniku. To był dla mnie naprawdę wymagający sezon. Dlatego bardzo dziękuję wszystkim, którzy nas wspierali, dodawali sił. To również Wasz sukces.

(MKO)

Powiązane artykuły