Kotlina Natury to marka wybornych jaj ekologicznych, z wolnego wybiegu, a także znoszonych przez kury zielononóżki. Ich produkty powstają na czystym i ekologicznym obszarze Sudetów. Gostków, skąd pochodzi marka, leży w obniżeniu masywu Trójgarbu i Krąglaka, nad rzeką Ciekliną. Niedaleko stąd do znanych sudeckich miejsc: Kamiennej Góry, Bolkowa czy Szczawna Zdroju. O ekologii i naturalnym chowie rozmawiamy z Adrianem Wyrwińskim, prezesem zarządu firmy Aktiw Sp. z o.o., właścicielem marki „Kotlina Natury”. Z firmą związany jest od 2013 roku.
Kotlina Natury promuje chowy alternatywne. Co zainspirowało Was do stworzenia właśnie takiej marki?

Fot. użyczone | Adrian Wyrwiński, prezes zarządu firmy Aktiw Sp. z o.o., właściciela marki „Kotlina Natury”. Z firmą związany jest od 2013 roku. Podczas jego prezesury firma podjęła istotne kroki w celu zmiany postrzegania produkcji jaj w Polsce.
Kotlina Natury powstała z inspiracji pięknem Przedgórza Sudeckiego. Szacunek dla natury i troska o nasze nioski, sprawiły, że postanowiliśmy wrócić do tradycji chowów alternatywnych. Regionalność, lokalność, kuchnia oparta o najwyższej jakości składniki, to coś co zachwyciło mnie w trakcie ostatniej podróży do Włoch. Prawdziwa włoska carbonara na bazie świeżego jaja, podawana w małej, rodzinnej restauracji to istna eksplozja smaków. Regionalne produkty coraz bardziej zyskują tam na wadze i są poszukiwane przez odbiorców. Cieszę się, że także w Polsce taka tendencja jest coraz silniejsza.
Czym wyróżnia się Kotlina Natury?
Chcemy, by Kotlina Natury inspirowała do odkrywania prawdziwego potencjału jaja. Dlatego mocno koncentrujemy się na różnych sposobach jego przygotowania, wielości potraw, w których staje się ono głównym bohaterem. Dobrym przykładem jest chociażby piklowane czy confitowane jajo, które wykorzystaliśmy w naszych ostatnich przepisach. Nie chcę zdradzać wszystkiego, bo na najbliższe miesiące przygotowaliśmy dla Was sporo inspiracji – zaglądajcie na nasz fanpage i stronę internetową. Na pewno jeszcze nie raz Was zaskoczymy 😉
Czy obserwujesz zmiany w podejściu do jedzenia? Jakie światowe trendy pojawiły się już w Polsce?
Zdecydowanie dużo się w tych kwestiach zmienia. Stajemy się coraz bardziej świadomi i wymagający. Interesujemy się nie tylko wartościami odżywczymi poszczególnych produktów ale też tym jakie wartości stoją za markami, które kupujemy. Nawet mieszkając w dużych miastach, chcemy mieć dostęp do produktów naturalnych, regionalnych, wytwarzanych z troską o ich najwyższą jakość. Dlatego jako Kotlina Natury dbamy o coraz szerszą dystrybucję naszych jaj – tak, aby były dostępne w sieciach handlowych działających na terenie całego kraju. Po prostu wierzymy, że to, co dobre powinno być dostępne dla wszystkich 😉
W Polsce jajo jest bardzo tradycyjnym składnikiem potraw. Czy Twoim zdaniem może inspirować?
Jajo to rzeczywiście produkt obecny w polskiej kuchni od lat i może właśnie dlatego trochę niedoceniany. Prawda natomiast jest taka, że jajo dla niektórych kucharzy jest źródłem inspiracji prowadzących do zaskakujących smaków. Szukamy też coraz częściej produktów, które są “free from” a jajo jest wolne od gmo, nie zawiera laktozy i glutenu. Jest swoistą kapsułą zdrowia i do takiego postrzegania jaja jako Kotlina Natury chcemy inspirować. Jajo fascynuje nie tylko w kuchni – interesują się nim artyści, projektanci wnętrz, mody… Wystarczy tylko przypomnieć kolekcję Prady z roku 2010, która miała premierę w Mediolanie i spojrzeć na nasze sesje fotograficzne, których estetyka odzwierciedla to jak bardzo jajo nas fascynuje.
Jakiej najbardziej egzotycznej potrawy z wykorzystaniem jaja miałeś okazję próbować?
Chyba najbardziej egzotyczne były dla mnie Chiny i jaja herbaciane, które są w zasadzie wszechobecne. Osobiście jednak jestem pasjonatem dań z woka z jajem, sosem sojowym, mleczkiem kokosowym i krewetkami, które są wizytówką kuchni tajskiej.
Dziękuje za rozmowę
PaPu







