CBA w Stawach Milickich

Po raz drugi już Centralne Biuro Korupcyjne interesuje się Stawami Milickimi, spółką, której właścicielem jest Urząd Marszałkowski.

I po raz drugi chodzi o jej prezesa – Sławomira Mazurka.

Stawy Milickie to spółka powstała w 2009 roku. Właścicielem wszystkich jej udziałów jest województwo dolnośląskie. Jej głównym obszarem działania jest hodowla i sprzedaż ryb słodkowodnych, w tym tradycyjnego produktu regionalnego: karpia milickiego.

Tego samego dnia co do stawów funkcjonariusze CBA wkroczyli też do innej spółki samorządu – Agencji Rozwoju Regionalnego Arleg.

We wszystkich miejscach wykonywane są czynności w związku ze śledztwem prowadzonym wspólnie przez Biuro i Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu.

Po raz pierwszy CBA wkroczyło do Stawów Milickich, bo prezes spółki Sławomira Mazurek łączył niezgodnie z prawem swoją funkcję z prezesowaniem w Stowarzyszeniu Unia Dolnego Śląska. A urzędnikom nie wolno tego robić w myśl przepisów. Mimo wniosku CBA, nie został jednak zwolniony z pracy, bo rada nadzorcza Stawów uznała, że funkcję w Unii pełnił społecznie. Tym razem rozpoczęcie śledztwa spowodował donos zwolnionego pracownika.

Sprawy Stawów i Arelgu się łączą. CBA także i w tej drugiej spółce było już wcześniej. Jak podaje Gazeta Wyborcza, może chodzić o projekt „Tajemniczy Dolny Śląsk – nauczyciel edukacji regionalnej” dotowany ze środków unijnych.

Prezesem Stawów Milickich jest świdniczanin Sławomir Mazurek. Politycznie podobnie jak prezes Arlegu związany jest z Platformą Obywatelską.

(Pa)

Powiązane artykuły