Odkrywcy złotego pociągu: Potrzebne kolejne pozwolenia.

„Odkrywcy złotego pociągu” Andreas Richter i Piotr Koper pracują nad uzyskaniem kolejnych zezwoleń. Chodzi o pracę w ścisłym sąsiedztwie przewodów telekomunikacyjnych oraz światłowodów przechodzących przez tereny odkrywek.

Początkowy koszt prac na 65 km trasy kolejowej Wrocław – Wałbrzych szacowano na 50-60 tysięcy złotych, teraz odkrywcy podają już sumę dwukrotnie wyższą. Aby uzyskać potrzebne środki mają zamiar sprzedawać gadżety, które traktować będą jako cegiełki pamiątkowe ze sprzedaży których dochód ma zostać przeznaczony na pokrycie kosztów prac.

– Pracy nam nie ubywa, a wręcz przeciwnie, ciągle dochodzi coś nowego. Jak nie światłowód, to konserwator zabytków ze swoimi wygórowanymi wymogami. AGH stwierdziła „Tam nic nie ma”. Jeżeli tam nic nie ma, to po co nam konserwator zabytków? Co ma stwierdzić? – informuje Piotr Koper na facebookowym profilu spółki XYZ – Z niczego się nie wycofujemy. Próbujemy przebić ten urzędniczy beton, który blokuje wszelką inicjatywę wśród ludzi.

Na początku lutego Richter i Koper wraz z Maciejem Mazurem (wieloletnim eksploratorem i pasjonatem Góry Ślęża) zgłosili pięć kolejnych lokalizacji, gdzie mogą znajdować się pozostałości po działaniach III Rzeszy w tym regionie.

– Opieraliśmy się na przekazach ludzi mieszkających w tych okolicach i autochtonów oraz zweryfikowanych historycznie przekazach. W najbliższym terminie zaczniemy publikować materiały dotyczące naszych zgłoszeń – dodaje Koper.

(Kris)

 

Powiązane artykuły