DZT Service to wiodąca, polska firma, działająca w branży ciepłowniczej, która powstała w 1991 roku. Wzorcowo realizuje zasady biznesu odpowiedzialnego społecznie, który rozumie jako biznes troszczący się o wszystkich interesariuszy, w tym: środowisko naturalne, pracowników oraz ich miejsce pracy, a także lokalną społeczność. Grupę DZT tworzą trzy oddzielne spółki: DZT Service, DZT Service and Heat, DZT Ciepło.
Rozmowa z Jolantą Suławą, prezeską Grupy DZT
Jest Pani jedną z kilku kobiet w Polsce, działającą w kadrze zarządzającej w branży gazowniczej i ciepłowniczej. Czy swoją ugruntowaną pozycją, obala Pani stereotyp, że to męska branża?
– To prawda, dla nas, kobiet ten biznes nigdy nie był najłatwiejszy, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Znam kobiety, które świetnie sobie radzą w tej branży. Wydaje mi się, że coraz częściej liczą się wiedza, profesjonalizm i wytrwałe dążenie do celu. Wciąż jednak funkcjonuje wiele stereotypów, z którymi warto walczyć.
Skąd pomysł na taki właśnie biznes?
– Nie zastanawiałam się nigdy nad samym pomysłem na biznes, on się po prostu pojawił, a ja wzięłam się za jego realizację. Bez zbędnych pytań, trochę zadaniowo i z wizją. Branża, w której się poruszam, nigdy nie była naturalnym środowiskiem kobiet. Trzeba było walczyć, a ja to chyba lubię.
Grupa DZT, którą Pani zarządza, od lat jest w regionie prekursorem działalności CSR. Co Państwa motywuje do akcentowania społecznej odpowiedzialności biznesu?
– Społeczna odpowiedzialność biznesu jest dla naszego zespołu po prostu działaniem w naszym otoczeniu, dlatego najchętniej wspieramy społeczność lokalną. Skupiamy się na sportowcach, a także na tym, co jest związane z naszą branżą – czyli walce o czyste powietrze. Zasponsorowaliśmy montaż czujnika jakości powietrza w centrum Świebodzic, co pozwoliło na stałe informowanie mieszkańców o stanie powietrza. Ważne dla nas jest kształtowanie świadomości o problemie, dlatego w ramach kampanii „Każdy zasługuje na czyste powietrze” zamontowaliśmy w szkołach monitory, które oprócz szkolnych aktualności wyświetlają dane z czujnika. Dzieci, wracając do domu, przekazują informacje swoim rodzicom. Od lat wspieramy kluby sportowe i trenującą tam młodzież – pływaków, kolarzy, siatkarki.
Jak widać, oprócz ekologii, istotny jest dla was sport. Co przesadziło o takim wyborze?
– Zaczęło się od zasponsorowania transportu dla małych pływaków, którzy nie mieli jak dojechać na zawody. Dzisiaj próśb o pomoc przychodzi bardzo dużo, dlatego musieliśmy określić, kogo konkretnie wspieramy. Wybraliśmy sport, bo niesie wiele korzyści. Przede wszystkim uczy odpowiedzialności i determinacji. Stawiamy na kluby młodzieżowe, dające możliwość rozwoju talentów. Chcemy, aby młodzi sportowcy mogli rozwijać swoje umiejętności.
Czy dostrzegacie biznesowe skutki takich „sportowych” działań?
– Przez dzieci docieramy do rodziców. Nasze logotypy pojawiają się na koszulkach sportowych, sponsorujemy paczki świąteczne. Dzięki temu rośnie świadomość o naszej marce, także w miejscowościach, w których nie działamy. Taki efekt przyniósł nam na przykład prośbę jednego z rodziców o rozwiązanie problemu z kotłownią. Zwrócił się do nas, bo znał nas dzięki współpracy z klubem sportowym jego pociechy.
Jaka jest Pani osobista motywacja do działań CSR?
– Uważam, że dobro zawsze wraca. Oczywiście, można te pieniądze wypłacić udziałowcom, ale można się także podzielić. Dla mnie słowa podziękowania i szczera wdzięczność, zwłaszcza dzieci, są o wiele cenniejsze od różnych nagród i wyróżnień. To daje mi więcej satysfakcji i motywuje do kolejnych starań. Widzę, że warto. Jeśli chodzi o wizerunek firmy, takie działania bardzo go ocieplają. Marka nie jest postrzegana jako ta nastawiona na zysk, a przyjazna każdemu i utrzymująca relacje, a to obliguje również nas do wypełniania swoich zobowiązań.
Co, z perspektywy Pani doświadczenia, warto poradzić kobietom w biznesie?
– Aby nie zapominały o zaufaniu i niesieniu pomocy, bo to zawsze działa w dwie strony. Gdy znajdą swoją misję, którą będą realizować, szybko zobaczą wartość podjętych działań. Uśmiech i wdzięczność potrafią zdziałać cuda. Dają motywację i pewność, że nie działa się w próżni.
Dziękuję za rozmowę.
Iwona Krysiak










